9.07 - Berlin - Finał MŚ - Włochy : Francja

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18613
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2439
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Kluchman » 06 lip 2006, 17:55

Zaza się naprodukował...warto było czekać.


Zajmijmy się jednak samym meczem. Faworytem są Wlochy i to z kilku powodów.


:arrow: Jak dotychczas stracili tylko jedną bramkę na Mistrzostwach i to w dodatku samobójczą. Świadczy to o wspaniałej postawie całej defensywy, w tym nie tylko obrońców, ale również Buffona i co być może najistotniejsze defensywnych pomocników.

:arrow: Strzelają sporo jak na siebie bramek, a na dodatek nie ma tego jednego snajpera, tylko bramki zdobywa wielu piłkarzy, co niewątpliwie utrudniać będzie krycie.

:arrow: Osoba trenera. Jakby nie patrzeć to do Lippiego dotychczas trudno mieć pretensje o co kolwiek. Robi trafne zmiany w odpowiednim czasie, świetnie przygotował drużynę pod względem mentalnym i kondycyjnym. W psychice przede wszystkim odcięcie zawodników od afery w Calcio, która wbrew wcześniejszym obawom nie ma najmniejszego wpływu na postawę Azzurich na Mundialu.

:arrow: Doskonała postawa drugiej linii z Andreą Pirlo na czele. Jak już pokazywał potrafi dograć, odebrać piłkę, jak i również samemu zdobyć bramkę, co ważne nie z banalnej pozycji bo to potrafi chyba każdy, tylko strzałem z dystansu. Oczywiście o tych zaletach gracza Milanu wiadomo nie od dziś, ale po ciężkim sezonie nic nie szkodzi mu w pokazywaniu apogeum swoich możliwości w Niemczech.

:arrow: Boczni obrońcy. Świetna postawa pod własną bramką, ale co istotne nie tylko. Zarówno Zambrotta jak i Grosso grają niezwykle ofensywnie i każdy z nich zdobył już po bramce i to bramce bardzo ważnej. Doskonale potrafią stworzyć przewagę liczebną i jakościową w jakże ważnej drugiej linii. Sam Zambrotta był z resztą kiedyś pomocnikiem, więc nie ma co się dziwić.

:arrow: Luca Toni. Mimo średniej jak dotychczas postawy w Mistrzostwach jest on jak dotychczas najlepszym żądłem reprezentacji Włoch. Król strzelców Serie A mimo, iż nie strzela aż tak dużo jak oczekiwano (2 bramki) to jednak ciągle jest w ruchu i bezustannie ktoś musi go pilnować, co daje kolegom więcej pola manewru przy rozegraniu akcji.


Francja kopciuszkiem jednak nie jest i też ma kilka atutów.


:arrow: Wspaniała postawa w grze obronnej całego zespołu. To właśnie dzięki umiejętnej grze z tyłu są tu gdzie są i mają szansę zaprezentować coś niezwykłego, a mianowicie po aż ośmiu latach w dużej części ta sama reprezentacja może powtórzyć sukces w postaci Mistrzostwa Świata.

:arrow: Zinedine Zidane. Genialny rozgrywający i bezsprzecznie najlepszy piłkarz ostatniej dekady. Stary dobry Zizou przed Mundialem ambitnie zapowiadał, że chce zwieńczyć karierę wspaniałym triumfem z reprezentacją. Mało kto brał jego słowa na poważnie, zwłaszcza po bardzo słabych eliminacjach, ale jak czas pokazał ten wielki piłkarz nie rzuca słów na wiatr.

:arrow: Frank Ribery. Chyba najlepszy zawodnik tej reprezentacji podczas Mistrzostw. Szybki, dynamiczny, obdarzony nienaganną techniką i dryblingiem skrzydłowy jest kreowany na następcę wielkiego "boga futbolu" i to jak możemy się przekonać nie bezpodstawnie.

:arrow: Konsekwencja w realizowaniu taktyki. Nikt tutaj nie pozwala sobie na indywidualne popisy "pod publiczkę" zamiast dla dobra zespołu. Każdy zawodnik ma określone zadania, ich się trzyma i co najważniejsze realizuje je perfekcyjnie podczas gry.


Nie będziemy tu pisać dużo o minusach poszczegulnych drużyn, bo tych poprostudoszukiwać by się z lupą. Jeśli możnaby coś zarzucić Francji to na pewno gorsza gra niż się spodziewałem bocznych obrońców. Abidal gra "do przodu" ale z mniejszym od zamierzonych skutkiem. Mimo wszystko uzupełnia tym nieco niewidocznego Maloudę. Ale on nie po to jest by się popisywać, tylko by przynosić korzyść drużynie. Sagnol angażuje się trochę mniej, lecz nie robił tego nigdy. To jest typowy defensor, a nie skrzydłowy. Z resztą aż tak bardzo zapuszczać się nie musi, skoro na jego stronie gra, jak gra Ribery. Zobaczymy jak zagra Thierry Henry. Czy Azzuri będą go równie skutecznie jak inni łapać na spalone, czy też tym razem snajper Arsenalu uniknie takiej właśnie pozycji i utrze nosa włoskim obrońcom? Tak czy inaczej Thierry swoje już strzelił i na pewno będzie chciał coś jeszcze dorzucić. U Włochów trochę rozczarowuje mnie natomiast Totti. Nie gra on tak jakbyśmy od niego oczekiwali. Nie rozgrywa jakoś rewelacyjnie i stwarza moim zdaniem trochę za mało zagrożenia dla bramki rywala. Świetnie jednak wyręcza go w tym Pirlo.


Mój faworyt? Jako takiego nie mam. Mimo wszystko będę kibicował Tricolores. Po prostu chciałbym, aby Zizou odszedł tak jak to sobie wymażył, czyli z Mistrzostwem Świata.

Wróć do „Wracając Do Meritum”