9.07 - Berlin - Finał MŚ - Włochy : Francja

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post autor: Zaza » 06 lip 2006, 18:28

Trudno sie z Wami wszystkimi nie zgodzić - Chlopaczek chyba nie byłeś aż tak stronniczy. Bo jak idzie zauważyć każdy zwolennik Trójkolorowych pisze "Oni mają Zizou" - to ciekawe bo mimo że Zidane geniusz i nie powtarzalny piłkarze to sam finału nie wygra. A kolejna sprawa to, to ze Francja nie Kostaryka by o sile stanowił jeden zaawansowany wiekowo gracz. Nawet takiego kalibru gracz. Tu inny muszą odegrać swoje role...

Sero sądze że nic nie zmienią w taktyce - bo Domenech nie ruszy trio Makelele Vieira [w lini] a Zidane przed nimi. A Lippi nie zmieni tego że Pirlo ma obok "ochroniarza" w postaci Gattuso ewentualnie Perrotty - a wiec Francja 4-2-3-1 jak wcześniej - a Włochy 4-4-1-1 jak od meczu z Australia.


Co ciekawe to jak zauważyłem zagęszczenie środka pola. Bo nie da się tak pokazac [opisać] ale spróbuje...

W momnecie ataku grają praktycznie 2-1-4-2-1 - bo duet Grosso Zambrotta wchodzi daleko - dubluje skrzydła - Perrota z chodzi do srodka, i razem z Gattuso stanowia takie "parasole" gra Pirlo - nie wiem czy zauwazyliście ale Andrea czesto grając na własnej połowie daje wyprowadzać piłke własnie tym dwóm a on zaraz mu ją oddają. W tym momencie duet obrońców Grosso Zambrotta jest już na lini połowy boiska - Totti podchodzi pod Toniego a Pirlo ma prawo hasać po całym boisku szukając uliczej czy klepek. Ja nie Gmoch :P ale to widac jak nic zwłaszcza jak się zwraca na to uwage :]

Wróć do „Wracając Do Meritum”