Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
brylancik
Oleguer Fan
Posty: 1974
Rejestracja: 18 kwie 2006, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Valencia

Post autor: brylancik » 06 lip 2006, 20:37

Co do Woodgate'a jestem jak najbardziej za. Fakt że kontuzja goni kontuzję ale w tych meczach w których udało mu się wystąpić (oprócz tego pierwszego) raczej nie zawodził i chyba nikt inny na świecie nie ma takiej motywacji jak on żeby zaliczyć jak najwięcej udanych występów w Realu :P

Joaquin - na ten transfer czekamy wszyscy juże parę dobrych lat a tu nici, jeśli teraz nam go sprzątnie z przed nosa Liverpool to tego nigdy nie wybaczę Calderonowi. Ale podobno Capello będzie napierał więc należy być dobrej myśli.

Spotkaliśmy się przed wyborami i bezproblemowo załatwiliśmy warunki transferu. Najważniejsze jednak, by Calderon porozmawiał z Arsenalem i poznał ich opinie i stanowisko na temat tego transferu – stwierdził Diaz w wywiadzie dla Marki. – Jeszcze raz zaznaczam, że razem z zawodnikiem, jesteśmy bardzo wdzięczni Arsenalowi za wszystko, co dla nas zrobił. Nie będziemy robić żadnych sztuczek, czy zostaniemy w Anglii, czy przeniesiemy się do Realu i tak będziemy szczęśliwi. Arsenal nie będzie na pewno wszelkimi sposobami zatrzymywał Cesca, trzeba jednak usiąść do rozmów, wtedy będziemy wiedzieli więcej. Jeżeli zawodnik tak bardzo chce przejść do Realu Madryt, negocjacje nie powinny trwać długo. Nie twierdzę, że rozmowy w sprawie transferu będą proste, jednak nie ma rzeczy niemożliwych.

Niedawno Fabregas stwierdził, że chętnie pozostanie w Arsenalu, Diaz jednak twierdzi jednak, że jego klient byłby zainteresowany tym transferem.

– Nie mogę odpowiadać za Cesca. Wyobraźcie sobie: powiem, że Cesc chce przejść do Realu Madryt, a ten będzie jednak musiał pozostać w Londynie. Albo powiem, że Cesc zostaje w Arsenalu, a na drugi dzień podpisze kontrakt z Realem – kontynuuje Diaz. – Bardzo trudno powiedzieć „nie" najlepszej drużynie świata. Fábregas zawsze powtarzał, że chce wrócić do Hiszpanii, jednak kiedy to się stanie, jutro, za rok, za pięć lat… nie mam pojęcia.
8)

Wróć do „Hiszpania”