Łukasz_ pisze:Nie wiem jak w Anglii... ale ma mistrzostwach świata i Europy nie widze w tym nic dziwnego. Wielu piłkarzy gdy przegrywa ważne mecze to się wzrusza. W tym przypadku chodziło o półfinał i finał więc stawki są ogromne, nikt nie chce przegrać.
Dokładnie. Jakoś Niemcy, szczególnie taki Ballack
Ronaldo jak by płakał nawet w każdym meczu to i tak nie zmieniło by faktu, że jest jedną z największych nadziei futbolu. A takich to ze świecą w bundeslidze szukać.Martinho pisze:W Bundeslidze byl kiedys taki pilkarz, nie pamietam juz nazwiska, gral w Schalke. Tez z poczatku sie tak zachowywal i tez byly tlumaczenia ze przezywa mecz, ze ostre wejscie przeciwnika wywolalo lzy w jego oczach. Jednak z biegiem czasu stawal sie posmiewiskiem calej ligi, dostal nawet przydomek Beksa. To samo spotka Ronaldo jezeli nie zmieni swojego dziecinnego postepowanie. Pilka to nie sport dla lalek, a jak mu sie nie podoba ze zawodnicy ostro walcza, albo nie moze zniesc goryczy porazki to niech gra w druzynie z 10 latkami, to wtedy nie bedzie czul goryczy porazki ani ostrych starc. Dla mnie ten pilkarz jest juz skreslony.



