Otóż, gdyby sięgnąć pamięcią do meczu grupowego pomiędzy Francją, a Koreą przypomnimy sobie, że sędzia nie uznał prawidłowo zdobytej bramki przez Francję. Była sytuacja, że piłka zdecydowanie całym obwodem przekroczyła linię bramkową. Gdyby tamta bramka została uznana Francja prowadziła by wówczas 2:0 i można śmiało stwierdzić, że utrzymała by prowadzenie, a co za tym idzie dopisała do swojego dorobku 3 pkt. Idąc dalej... to można stwierdzić iż jest duże prawdopodobieństwo, że zajęli by pierwsze miejsce w grupie. Zatem na Włochów trafili by już w ćwierćfinale tej imprezy
No, ale możemy sobie tylko gdybać, bo nie mamy pewności, że przy takim obrocie sprawy (uznana bramka) Korea nie strzeliła by np. dwóch bramek. Albo gdyby wynik 2:0 się utrzymał i w 3. kolejce padły by takie wyniki jakie padły naprawdę to mielibyśmy losowanie, która z drużyn (Francja czy Szwajcaria) zajmie pierwsze miejsce w grupie.
Jest jak jest.


