Nie jako trenera.Bo to trener wybitny.Ale jako czlowieka.Tak sie nie robi.Ucieka zawsze pierwszy.Jak szczur.Najpierw z Romy teraz z Turynu.Marq pisze:Przesadzasz troche. Capello jaki jest, taki jest, ale szacunek mu się należy.Tak przy okazji to stracilem resztki szacunku dla Capello.Mam nadzieje ze jego noga nigdy nie postanie w Milanello.Ze nigdy nawet nie przeczytam doniesien prasy jakoby byl laczone ze stanowiskiem trenera Milanu.Jakimkolwiek innym stanowiskiem w klubie tez.
Nie jest tego wart.
Z każdym klubem z którym pracował zdobywał trofea, nie ważne że po kilku latach pracy powiedział kibicom i zarzadowi: "pocałujcie mnie w dupe, odchodze". Widocznie nie czuje sympatii do żadnego klubu i zalezy mu na "przyjemnosci trenerskiej", albo pieniądzach. Trener nie musi przecież kochać klubu w którym pracuje, ważne aby wygrywał i taki Capello właśnie jest.


