Włochy - Francja. Mecz ten kilka razy odbywał się podczas mistrzostw świata. Po raz pierwszy we Francji w roku 1938. Włosi, owi mistrzowie i jak się okazali też późniejsi, by wygrać mundial 38 w ćwierćfinale musieli ograć Francję 3-1.
Gole strzelali:
Colaussi - 9' (1-0)
Heisserer - 10' (1-1)
Piola - 51' i 72' (2-1 i 3-1)
Następny razem mecz taki miał miejsce aż 42 lata później, na mundialu w Argentynie. Los chciał, że już w pierwszym meczu grupy A zetknął Włochów z Francuzami. Znów wygrali Włosi. Tym razem 2-1.
Gole strzelali:
Lacombe - 1' (0-1)
O. Rossi - 30' (1-1)
Zaccarelli - 52' (2-1)
Do trzech razy sztuka - żekłoby się. 8 lat później w Meksyku w II rundzie Francja pokonała Włochów 2-0 i później sięgnęła po brązowy medal.
Gole strzelali:
Platini - 15' (1-0)
Stopyra - 58' (2-0)
Czwarta potyczka okazała się najbardziej dramatyczna i najciekawsza. Francja, która w 1998 roku była gospodarzem MŚ i jak wiemy sięgnęła po złoto, w ćwierćfinale musiała pokonać Włochów. Oczywiście się udało, ale dopiero po karnych. Po 120 gry było 0-0 i strzał w poprzeczkę w serii jedenastek Luigi di Biaggio dał upragniony awans Francji z wygraną 4-3 po rzutach karnych.
Jak widać czterokrotnie obie drużyny się spotykały w historii mundialu i dwukrotnie wygrali zarówno Włosi, jak i Francuzi. W stosunkach bramkowych jest 5-4 dla Włoch.



