Nie tylko ja tak uwazam. Sedzia gwizdal jak gwizdal, popelnial bledy, ale stronniczy nie byl. Nie mylcie pojec "popeklnianie bledow" ze "stronniczoscia".Corinthians pisze:Nie wiem czemu w kazdym swoim poscie tak bardzo podkreslasz, ze sedzia w meczu Niemiec z Argentyna byl stronniczy.


