fieldy pisze:Róża nie przesadzasz przypadkiem ?
Titi grał dobrze, ale nie błyszczał aż tak, aby go brac do "11" MŚ.
Też chciałbym aby wymiatał, ale prawda jest taka, że dobrze zaczał grać wtedy kiedy Zizou, czy Makelele, na początku [chociażby ze Szwajcarią] ni egrali na miarę swoich możliwości i wtedy nikt nie wróył im miejsca w finale, ja sam życzyłem im odpadnięcia, za styl jaki pokazali.
Titi jest trochę podmeczony sezonem, do tego gra sam w ataku, al enie gra na tyle odbrze, aby wcisnąć go do "11" najlepszych piłkarzy turnieju.
Czy przesadzam...hmmm. Myślę, że nie. Thierry grał w każdym meczu i można powiedzieć z ręką na sercu, że za każdym razem wyróżniał się na tle swoich kolegów z drużyny. Na początku również mnie irytowała nieporadność Francuzów, z Henrym włącznie, ale mogę też powiedzieć że to on najlepiej spisywał się w meczu ze Szwajcarią. Ponadto w prawie każdym meczu pokazuje na co go stać pomimo kontuzji z którą gra już prawie pół roku



