Mi również. Sądzę jednak, że powinien grać bardziej na środku. To nie tylko pozwalałoby mu częściej uderzać na bramkę, co umie naprawdę dobrze, ale również nauczyłby się grać bardziej zespołowo. Na następcę Zizou jeszcze nikogo nie namaszczono i nie wiadomo czy taki ktoś się pojawi. Jeśli Robinho ma nadal grać na skrzydle to też źle nie będzie. Radził tam sobie przyzwoicie i może być tylko lepiej. Być może będzie kolejne przekwalifikowanie napastnika na bocznego pomocnika, tak jak to miało miejsce w Arsenalu z Reyesem. Oby efekt był co najmniej równie dobrybrylancik pisze:ciężko mi wyobrazić sobie Robsona jako rozgrywającego...
Soldado może się jeszcze pokazać z bardzo dobrej strony. Jeśli przyjdzie jednak kolejny napastnik, a spekulacji nie brakuje (van Nistelrooy, Toni) to Roberto będzie być może błyszczał ale niestety nie w Realu
De la Red może również być takim zmiennikiem. Juanfran ma trochę gorzej. Mamy Beckhama, a poza tym drzwiami i oknami do Realu pcha się Joaquin. Grzechem byłoby nie skorzystać, ale wtedy nasz wychowanek może spokojnie odejść, bądź grać kolejny rok na wypożyczeniu.
Po Gravesenie żalu mieć nie będę. Jeśli chce odejść - droga wolna. Wolę jego niż "Rambo" Garcię, ale i Ogr nie jest tym czego się spodziewano.



