Widać komuś nie spodobała się nie zależnośc Kazie i to że ma wiecej poparcie w narodzie niż cały PiS łacznie. Nie wiem jak dla Was ale to był mój premier. Po tym jak komuch Miller zniszczył zaufanie narodu do funkcji premiera Marcinkiewicz odbudował to zafuanie w 100% - nie do swojej osoby ale to funkcji premiera w tym kraju. Teraz Kaczory objeły uświadomił sobie ze za dużo tracą na takim układzie. Efekty pracy Kazie nie były jeszcze widoczne ale głównym efektem było zaufanie. Ale widocznie to był dla PiS'u gwóźdz i musieli z tym walczyć.
Ostatnie wydarzenia w polskim cyrku politycznym pokazują ze PiS boj się sam siebie. Afera z bilbordami okazała się strzełam w własną stope - temat umarł bo musiał umrzeć - atak na pania Zyte Gilowska też mógł być cześcią gry. Bo nie wierze w to że decyzje o dymisj Kazia podjeli wczoraj czy przedwczoraj...
W całej sprawie też Donald zachował sie jak [***] bo te informacje o jego spotkaniu z Kaziem były niczym as z rękawa. Zagrał jak ostatnia ... - w politycze nie ma regół ale chyba nie liczy ktoś mu zaufa
Wczoraj w nocy widziałem powtórke w TVN 24 tego co mi. Romek z Tych mówił o tym w studiu - i normalnie wymiakłem - jest ten koles cukrował - że prezydent najlepszy jaki może być premier bedzie jeszcze lepszy
Teraz ciekawi mnie zachowanie opini publicznej - bo jak znam zycie bedą chcieli w PiSie by Kaziu obja inny stołek by go nie stracić - tym bardzie że nadal jest PiSowcem



