9.07 - Berlin - Finał MŚ - Włochy : Francja

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post autor: fieldy » 09 lip 2006, 23:27

Francja była dziś minimalnie lepsza, jednak to Włosi wygrali i nie ma się specjalnie co dziwić, wszyscy na tyle dobrze znamy piłkę, że wiadomo było do końca, że wszytsko sie może zdarzyć. francuzi atakowali, Włosi grali swoje, nie powiedziałbym, że odpadli przez Zizou, po jego zejściu obraz gry sie zupełnie nie zmienił. W karnych też nic by sie nie zmieniło, bo treze i tak by strzelał, a Zizou strzelałby za kogoś kto trafił.

Zidane fatalnie pożegnał się z wielka piłką, nie ulega jednak wątpliwości, że dołącza do grona genialnych piłkarzy, Do Pelego, Maradony, Platiniego i innych.
Materazi go sprowokował, po nim akurat można było się tego spodziewac, dlatego Zizou powinien zachować spokój, nerwy jednak go zawiodły. Trudno się mówi.

Aha, nie chciałbym usprawiedliwiać chamskiego zagrania Zizou, ale jakby mnie ktoś obraził [a Marco na bank mocno go obraził, inaczej Zidane by w taki sposób nie zareagował] to też bym mu ... oddał.


P.S. może by tak zamknąć temat, skoro zamaist o meczu dyskutować, większość się napina i o kompleksach rozprawia ?
Ostatnio zmieniony 09 lip 2006, 23:30 przez fieldy, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Wracając Do Meritum”