9.07 - Berlin - Finał MŚ - Włochy : Francja

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Post autor: Morrow » 09 lip 2006, 23:40

Wielka szkoda Francuzów. Potwierdziło się, że ich silna druga linia praktycznie całkowicie będzie w stanie wyłączyć Pirlo.

Ogólnie bardzo wyrównany mecz, spotkały się godne siebie drużyny. Wszyscy chyba jednak widzieli, że gra przebiegała pod dyktando Francji. Świetna okazja Zidana w dogrywce, problematyczny karny, nieodgwizdany karny dla Francji. Działo się dużo i można czuć jedynie niedosyt, że wygrała w danym meczu drużyna nieco słabsza.

Dzisiaj Włosi grali słabiej od Francji ale w przekroju całego turnieju zaprezentowali się lepiej bo w przeciwieństwie do Francji grali dobrze od pierwszego meczu. Faktem jest, że dziś Francja rozegrała bardzo dobre spotkanie, kto wie czy nienajlepsze w turnieju. Wreszcie błysnął kilkakrotnie Henry, Zidane grał dobry mecz do czasu czerwonej kartki, Ribery na wysokim poziomie, do którego o dziwo dostosował się Malouda tak przeze mnie krytykowany wcześniej. Zawiodły jedynie stałe fragmenty gry, bo to po 3 kornerach Włosi stwarzali jedyne groźne okazje. No ale taki jest sport. Francuzi byli lepsi od Włochów ale nie na tyle aby udokumentować to bramką przewagi i dlatego decydowała loteria.

Co do karnych. Warto zauważyć, że praktycznie wszyscy strzelali naprawdę dobrze. Nawet ten jedyny nietrafiony strzał Trezegueta był dobry, 2cm i byłby nie do obrony, zabrakło mu ciut szcześcia.

Dzięki zwycięstwu Włochów, na miano piłkarza turnieju i meczu zasługuje Fabio Cannavaro. Nieustępliwy i zabójczo skuteczny, naprawdę mi zaimponował. Praktycznie robił za 2 stoperów. Można jedynie pozazdrościć Włochom takiego piłkarza.

Sprawa Zidana. Nieważne jak zachował się Materac, mógł sobie mówić co chciał. Od piłkarza takiej klasy jak Zizou wymaga się żeby się tak nie zachowywał. Nawet gdyby Francja przegrała w karnych ale on pozostał na boisku, odszedłby w chwale bo rozegrał bardzo dobry mecz i byłby traktowany jak zwycięzca. A tak? Zachował się prymitywnie. Dla mnie to też dziwne, że piłkarz o jego charakterze zachował się w taki sposób. Ale zamiast szukać winnego w osobie Włocha po prostu przyznajmy, że to co zrobił Zizou było zwykłym chamstwem i głupotą. Nic nie jest w stanie tego usprawiedliwić i nie szukajmy winnego w Materazzim tylko napiętnujmy Zidana.

Brawa dla obu ekip, bo mecz zasłużył na miano finału.
Dziękuję Francuzom, gratuluję Włochom

Wróć do „Wracając Do Meritum”