9.07 - Berlin - Finał MŚ - Włochy : Francja

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 09 lip 2006, 23:46

:lol2: :lol2: :lol2:
Widzę, że niezła piaskownica :] Można wejść :> Macie wolne grabki :>

Generalnie to spodziewałem się, że będzie ostro na forum po meczu. Trudno zachować spokój, ale jednak apelowałbym o odrobinę rozsądku w wypowiedziach.

O czym bu tu napisać? Hmmmmmmmm...

W przekroju całego turnieju Włosi zasłużyli na tytuł IMO. Na pewno zagrali więcej dobrych spotkań niż Francuzi, którzy w fazie grupowej nie grali nic. Dzisiaj Azzurri byli gorsi, ale wygrali. Tak bywa niestety. Mecz dobry bo emocjonujący chociaż poziomem sportowym momentami rozczarowywał. Włosi mieli siły na niecałe 60 minut. Później stali na boisku i to chyba tylko dlatego, że wstyd im było się położyć. Oczywiście nie wszyscy, ale ogólnie tak to wyglądało. Francja nieźle, ale nie mogła strzelić gola.
Cannavaro wymiatacz. Zresztą wymiatacz to mało. Coś niesamowitego.

Materazzi wylansował się na gwiazdę wieczoru. Sprokurował ten baaaaaaardzo naciągany rzut karny. Potem bliski swojaka. Następnie wyrównująca bramka i bardzo dobra gra do końca spotkania. Prowokacja Zidane'a pod koniec to oczywiście zachowanie naganne, ale nie próbujcie usprawiedliwiać Zizy bo nie da się porównać słów, których nawet nie znami do tego co zrobił Ziza. Coż za nowatorskie zakończenie kariery. Ktoś tam napisał kilka stron wcześniej, że pierwszy raz widzi takie chamskie zachowanie Zidane'a. Ten ktoś mało spotkań oglądał widocznie bo to nie pierwszy raz Zidane'a się zachowuje nie odpowiednio, ale mniejsza o to. Słusznie wyleciał z boiska. Jeszcze miał jakieś wątpliwości do sędziego? To samo trener Francuzów. Parodia. Ahh ten Zizou. Zawiódł chyba bardzo niektórych.

Zwycięstwo Włoch mnie cieszy bo to im kibicowałem w finale. Z perspektywy całego turnieju zasłużyli na triumf chociaż dzisiaj zagrali padake straszną.

Wróć do „Wracając Do Meritum”