Marcello Lippi zrezygnował z posady selekcjonera reprezentacji Włoch, poinformowała w środę Włoska Federacja Piłkarska (FIGC).
W niedzielę Italia, prowadzona przez tego trenera, zdobyła tytuł mistrza świata. W finale turnieju rozgrywanego w Niemczech Włosi pokonali Francję 5:3 w rzutach karnych.
"Wierzę, że osiągnąłem już wszystko, co mogłem, z reprezentacją" - napisał Lippi w specjalnym oświadczeniu. Dodał, że jego decyzja jest końcem "niezwykłego osobistego i zawodowego doświadczenia".
"Chciałbym podziękować federacji za zaufanie jakim obdarzyła mnie w ciągu dwóch ostatnich lat. Praca przyniosła efekt, weszliśmy do kronik włoskiego futbolu i będziemy żyć we wspomnieniach naszych kibiców" - stwierdził Lippi. Włosi mistrzami świata zostali po raz czwarty w historii.
Szkoleniowiec drużynę narodową objął w lipcu 2004 roku. Na stanowisku zastąpił Giovanniego Trapattoniego. Przegrał jedynie dwa mecze międzypaństwowe - z Islandią (0:2) i Słowenią (0:1) - oba jeszcze w 2004 roku.
Przed MŚ włoska prasa wzywała szkoleniowca do ustąpienia - jego syn Davide jest bowiem zamieszany w aferę korupcyjną we włoskiej piłce, a sam Lippi był w tej sprawie przesłuchiwany. Sukces na MŚ sprawił, że wszyscy chcieli by pozostał na stanowisku trenera drużyny narodowej.
http://ms2006.interia.pl/news?inf=769828
łohoho, Marcello odchodzi w glorii chwały, w sumie Go rozumiem, wszyscy chcieli Go wyrzucić przed WM to i teraz zagrał wszystkim na nosie i zrezygnował. Marcello wróć do JUVE!!!!



