Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

dawdi17
Skład B
Skład B
Posty: 104
Rejestracja: 05 cze 2006, 22:10
Reputacja: 0

Post autor: dawdi17 » 12 lip 2006, 16:49

A wy znowu swoje... Przypomnijcie sobie, że kiedyś takiego Cristiano Ronaldo nie było... Musiał on dopiero zabłysnąć w Sportingu żeby Ferguson go zauważył. Słyszał ktoś o Arjenie Robbenie przed EURO 2004? Ja nie. A czy ktoś z nas uznał transfer Cesca Fabregasa za transfer roku? A czy ktoś płakał jak Eto'o odchodził z Realu na rzecz Mallorci? Chyba nie. Do zawodników trzeba mieć poprostu szczęście. Cannavaro był już skreślany jako poważny zawodnik, a mimo to Capello coś w nim widział. Fabregasa Barca puściła prawie za darmo dla Wengera i nie zagrał on ani minuty w Primera Division. Więc pytam: dlaczego by nie kupić Van Nistlerooya? Może stanie się z nim to samo co z Cannavaro. Skreślany zawodnik pokarze krytykom jak bardzo się mylili. Dlaczego nie wpuścić Rubena De la Reda do pierwszej jedynastki? Może to talent na miarę Fabregasa? Nie wszyscy zawodnicy odrazu stają się najlepsi, przykład Eto'o. A może Pablo Garcia eksploduje chęcią gry i zostanie najlepszym DMF pomimo swojego wieku? Ludzie jak dla mnie to Real może kupić nawet Tomasza Hajto byleby się sprawdził w Madrycie. A skąd wiecie, że Kaka nie zatraci swych umiejętności jak Samuel czy Kezman po zmianie barw klubowych? Wyczytaliście z gwiazd? Byliście u wróżki? Chyba nie więc proszę nie płaczcie kiedy odmówi nam Ronaldinho czy przyjdzie do nas Van Nistelrooy bo.. co to da? Poprostu starajmy się o tym dyskutować, a nie teksty typu " o Boże tylko nie Ruud, będę chodził do kościoła codzień tylko niech przyjdzie do nas Kaka" Troche to dziwne, ale ile już takich rzeczy się naczytałem. Miejmy wiarę w Real, Calderona, Capello i innych nawet Emersona bo na tym polega piłka nożna, aby wierzyć, wykrzesać z siebie emocje.

Wróć do „Hiszpania”