Po meczu, pół żartem pół serio powiedział że może w końcu polubi te finał z Nadalem
Oby, bo podobnie było chciażbu z hewittem czy Nalbandianem (5:0) w meczach, aż do pierwszej wygranej i przełamania psychicznego, dlatego mu trawa potrzebna była. Teraz Roger zdobył trochę pewności siebie, co może procentowac. Sprawdzian już niedługo- US Open, a tam hard, mocna strona jednego i drugiego



