To trzeba było zmniejszyć obciążenie. No ja się ciesze, że piłkarze starali się wygrać, ale Polska z Ekwadorem też starała się wygrać. Azerbejdżan w eliminacjach też starał się wygrać w Warszawie. Ja staram się o Ferrari. Wisła starała się wygrać w Tbilisi. A czym jest wybrukowane piekło?stan_mic pisze:Starali się wygrać, ale nie jest łatwo strzelać bramki, gdy odczuwa się zmęczenie przygotowaniami do sezonu. [...]ale za każdym razem próbował się podnieść z kolan... Nie wyszło, ale czasem tak bywa!!
Moze nie zrozumiałeś co chciałem przekazać. Więc prościej. Co w obecnym świecie znaczy, że ktoś się starał? Dochodzi jeszcze motywacja, taktyka, przygotowanie i umiejętności. Staranie się raczej nie jest istotne, nawet jeśli to co to za usprawiedliwienie: tak się starali, że im strzelali z kontry i to nie jest wina Lechitów. To tak jakbyś swojego czasu Woodgate'a usprawiedliwiał: tak bardzo chciał strzelić bramkę, że ładował do własnej
Problem polega na tym, że tak się okopałeś w swoich przekonananiach, że rozmawiasz od pewnego czasu sam ze sobą nie widząc wypowiedzi innych
!!
Najpierw wmawiasz, że przegrali z niezłą drużyną, jak Ci assurbanipal uświadamia, że jednak nie to wmawiasz że nikt nie chce Intertoto, bo to śmieszna impreza, jak kolega udowadnia Ci, że nie masz pojęcia o czym piszesz, to potem wmawiasz, że Lech chciał wygrać w Intertoto i się starał. Ufff, kończ waść kompromitację wstydu oszczędz, nie ośmieszaj się już
!!
Hmm... Twoich postów nawet niema co komentowa[/quote]stan_mic pisze:
[quote="piwus moimi "oczami""]ble... ble... ble... w zasadzie nic ciekawego



