Każdy klub we Francji chciałby mieć w defensywie takich średniaków jak Squillaci. To bardzo solidny defensor, który może stanowić ciekawe alternatywy bądź dla Cacapy bądź dla Mullera, który, zwłaszacza na MŚ, mojej skromnej osoby nie przekonywał, mimo, że Szwajcaria nie straciła gola. A że obaj mają swoje lata, to nie jest to zła inwestycja.
Kallstroem to bardzo dobry, błyskotliwy pomocnik, którego pozyskanie nie powinno okazać się nieporozumieniem, jak, bo tak niestety chyba trzeba nazwać transfer tego zawodnika, jak sprowadzenie Benoita Pedrettiego. Inna sprawa, że w środku pola Houllier ma kłopoty bogactwa, bo prawdopodobnie zostanie Diarra, dla którego alternatywą będzie Toulalan, są Juninho i Tiago, i ciężko będzie Szwedowi mieć pewny plac gry, a szkoda takiego piłkarza na ławkę, bo na MŚ może nie imponował, ale pokazał, że ma wielki talent, który oby w Lyonie się rozwinął, a nie przygasł.
Jeśli Koller nie będzie łapał urazów, to może okazać się jeszcze lepszym rozwiązaniem niż swego czasu Morientes. Piłkarz ten i w Belgii i w Niemczech udowadniał, że nie ma wielkich problemów z aklimatyzacją, a że w ASM jest także Plasil, tym szybciej powinien spokojnie zintegrować się z drużyną. Być może moja osobista sympatia dla tego piłkarza przemawia za stwierdzeniem, że może on stać się dla Monaco równie wartościowy jak swego czasu Morientes lub wcześniej Prso, ale że gole strzelać potrafi, i to nie tylko głową, wiadomo nie od dziś.



