Może po prostu niektórym brakuje cierpliwości?
Ja osobiście osiągam wszystko, co sobie na początku gry zakładam - zarówno z drugoligowymi średniakami, jak i europejskimi potentatami. I to wcale nie jest tak, że gram non stop przez miesiąc, mam rok 2050 i specjalnie dla mnie wymyślili reputację "marsjańską" - bywają takie dni, że zachciewa mi się grać, wciągam się, poświęcam kilka dni, po czym się wypalam i odkładam FM'a na kolejne tygodnie.
W moim małym miasteczku niestety ciężko o kolejne wersje, 2006 szukam od kilku miesięcy (bo od niedawna mam lepszy komputer, na którym można grać bez problemy), ale bezskutecznie.
pzdr.



