Dla mnie Seaman klasą ze Schmeichelem równać się nijak nie mógł ale jako bramkarz Kanonierów sprawdzał się dobrze, w bramce Anglików też jako tako sobie radził. Na pewno był lepszy od Jamesa i Robinsona
Skoro już wymianiemy lokalnych nieudaczników to jako, że jesteśmy w temacie MU to pokuszę się o Roya Carrolla. Większego nieporozumienia na bramce Manchesteru nie widziałem. Do dziś pamiętam tę wielką ulgę jak rok temu Diabełki nie zaproponowały mu kontraktu



