Tour De France

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post autor: Duch » 18 lip 2006, 22:35

Etap pierwsza klasa - w końcu to był podjazd na legandarne L'Alpe d'Huez, więc nie ma się co dziwić. Jak zaczynali decydującą wspinaczkę to byłem przekonany, że peleton (a właściwe grupka górali) doścignie ucieczkę, a tu niespodzianka.

Schleck wygrał jak najbardziej zasłużenie, choć w sumie nie wiedziałem, że taki z niego góral :) Jedno jednak co mnie strasznie denerwuje to jazda Landisa, który wozi się za innym i nie próbuje żadnych ucieczek. Byłbym rozczarowany, gdyby to on wygrał Tour, ale jak narazie wszystko na to wskazuje.

Wróć do „Inne sporty”