Nie obchodzi mnie co robia swiadkowie Jehowy bo tutaj jest mowa o kosciele katolickim.Oni moga sobie robic co chca i zostawmy ich w spokoju.Chyba ze sam jestes swiadkiem Jehowy.BUNCH pisze:- Świadkowie jechowy wierzą, że będzie się zbawionym (w niebie) jak pozna sie, będzie się znać "Pismo Święte", a wszelkie przykazania modelują sobie co do siebie.
To jest koronny przyklad na ingerencje kosciola w najbardziej intymne sfery zycia czlowieka.Jakim prawem kosciol mowi czy kobieta moze czy nie moze usunac dziecka ktore jest wynikiem gwaltu na niej?To prywatna decyzja zgwalconej kobiety.To dziecko moze jej juz zawsze przypominac o najgorszych chwilach w jej zyciu ktore chce wymazac z pamieci.A co jesli ta kobieta ma rodzine meza i dzieci?W takich sprawach kosciol powinien sie po prostu zamknac.BUNCH pisze:- kościół nie pochwala aborcji po gwałcie, gdyż uznaje, że i kobieta i również dziecko padło ofiarą tego czynu, dziecko jest nie winne, nie ma w nim 1% winy i kościół słusznie mówi, by go nie zabijać. Bo dlaczego, bo żyje?
-
Pisakk pisze:Ja uważam, że instytucja Kościoła (a co mi tam - napiszę z dużej litery)
Koscil to budynek w ktorym ksieza wyciagaja kase od tak zwanej wspolnoty pod przykrywka obcowania z Bogiem w miejscu gdzie tego Boga nie ma.BUNCH pisze:- Chłopcze, jestes mało wiedzący, lub źle poinformowany, czy widzisz różnice pomiędzy: "Kościół" a "kościół"? Kościół to my, to my tworzymy Kościół, to wspulnota ludzi. A kościół to budynek, tak jedynie budynek, świątynia - jak ją księża zwą..
Wspolnota pisze sie przez ó tak przy okazji
Z tego co pamietam Jezus nauczal ludzi ale dzialo sie to na zupelnie innych zasadach niz ma miejsce obecnie w kosciele.Jezus nie bral.On raczej dawal.BUNCH pisze:- - Msze Święte nie wymyślili księża, a sam Jezus! przecież to jego słuchali apostołowie, prawda? On do nich przmawiał, głosząc różne przypowieści (tak samo jak teraz księża w kościele). Tak dzisiaj ksiądz prowadzący ma nam "symbolizowac" obecnośc Boga.
(w bodajże protestantyzmie, ksiądz stoi plecami do wiernych, gdyż oni twierdza, iż ma stac przedem do Boga, a nie do wierzących. odwrotnośc, tam nei symbolizuje Boga).
Prawda lezy daleko a chrzescijanie maja za duze klapki na oczach zeby ja dostrzec.BUNCH pisze:- Czy odważy sie ktos temu ^ zaprzeczyć? To jest prawda.
Chcesz prawdy to prosze bardzo Bunch:
"Rzekła mu niewiasta: Panie widzę, żeś prorok. Ojcowie nasi na tej górze oddawali Bogu cześć; wy zaś mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy Bogu cześć oddawać. Rzekł jej Jezus: Niewiasto, wierz mi, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie oddawali czci Ojcu (...) nadchodzi godzina i teraz jest, kiedy prawdziwi czciciele będą oddawali Ojcu cześć w duchu i w prawdzie; bo i Ojciec takich szuka, którzy by mu tak cześć oddawali. Bóg jest duchem, a ci, którzy mu cześć oddają winni mu ją oddawać w duchu i w prawdzie" (J 4,19n).
Mam nadzieje ze rozumiesz o co w tym chodzi.Odniesiesz sie do tych slow Jezusa?


