Tour De France

Awatar użytkownika
revan
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 163
Rejestracja: 22 mar 2005, 23:33
Reputacja: 0

Post autor: revan » 21 lip 2006, 2:05

revan pisze:
revan pisze:Amerykanin zapłacił dzisiaj wysoką cenę za swoją niedyspozycję i praktycznie stracił szansę na zwycięstwo w generalce.
:oops: Cóż za pomyłka. Jednak Landis pokazał, że ma jaja. Czegoś takiego jeszcze w życiu nie widziałem. Po etapie do La Toussoire był zrezygnowany i podkreślał, że to już koniec Touru dla niego. Ale wczoraj widać u niego było wielką motywację i sportową złość wywołaną wcześniejszą wpadką. Jazda Amerykanina zrobiła na mnie piorunujące wrażenie i nie ma co ukrywać, że to raczej on jest w tej chwili faworytem do zwycięstwa. Trzeba też przyznać, że dużo skorzystał na frajerstwie ekip jadących w grupie lidera. Nie wiem na co liczyło T-Mobile czy Rabobank. Zostawili dyktowanie tempa w grupie drużynie Pereiro, kiedy gołym okiem było widać, że tempo narzucane przez Caisse d'Espargne jest słabiutkie, a przewaga Landisa niebezpiecznie się zwiększa. Przecież Amerykanin nie jest żadnym frajerem, którego przewagę da się szybko zlikwidować. I nie chodzi tu już o wygraną w generalce, bo wszyscy widzieli co się stało z Kloedenem czy Menchovem, ale o podium w Paryżu, na które szans w taki głupi sposób się pozbawili. Chociaż kto wie, po dzisiejszym etapie już nic nie jest w stanie mnie zadziwić (gdyby był jeszcze jeden górski etap...). W każdym razie to problem wyżej wspomnianych zespołów i ich liderów, bo jak dla mnie ci kolarze, którzy w tej chwili okupują pierwsze trzy miejsca generalki absolutnie na nie zasługują. Jeszcze raz wielkie brawa dla Landisa. Pozdrawiam

Wróć do „Inne sporty”