Mercato Nerrazzurich!

Awatar użytkownika
Adek_17
Skład C
Skład C
Posty: 57
Rejestracja: 20 lut 2006, 20:12
Reputacja: 0

Post autor: Adek_17 » 25 lip 2006, 19:55

Spekulacje na temat przyszłości Adriano zostały prawdopodobnie ucięte na jakiś czas przez samego Brazylijczyka, który zadeklarował dalszą chęć gry dla Interu. Wiadomość ta jest nie bez znaczenia co do dalszego potoczenia się mercatto dla obu klubów z Mediolanu. Jeśli Adriano zostanie w Interze, a tak się pewnie stanie, wtedy Mancini znajdzie miejsce na sprowadzenie tylko jednego z napastników Ibrahimović-Toni. W tej chwili większe szanse na przejście do Interu ma Toni, o którego jakby od początku bardziej zabiegali działacze czarno-niebieskich niż o Zlatana.

Jeśli transfer dojdzie do skutku i Toni w najbliższych dniach podpisze kontrakt z Interem, to wtedy otwiera się szansa dla Milanu na sprowadzenie Zlatana. Ale czy Zlatan jest Milanowi potrzebny?
Jedno widać od razu. Inter, a konkretnie Moratti, walczy w czasie tego Mercatto dużo bardziej agresywnie o pikarzy niż Galliani i Berlusconi. Działacze Interu jakby zrozumieli, że taka szansa na wygranie Scudetto może się już nie powtórzyć. Moratti wiedząc że Adriano może wyrazić chęć opuszczenia Mediolanu i przeniesienia się do Madrytu zaklepał sobie dwójkę świetnych (co jak co ale Zlatan w najwyższej formie zalicza się do światowej klasy napastników, inna sprawa że ostatnio w takiej formie bywa bardzo rzadko :P) atakujących. Milan jakby trochę niepewny co do wyroków w Calciopoli, oddał w całości pole do popisu Interowi a Moratti to bardzo szybko wykorzystał. W dodatku raczej pewny jest transfer Vieiry do Interu...
zygy pisze:Pojawiły się podobno pogłoski o zainteresowaniu przez Inter Juanem Pablo Sorinem z Villarrealu.Nie wiem jak wam ale mi ten pomysł nawet się podoba.
Na lewej stronie obrony podstawowym graczem w tym sezonie będzie zapewnie Grosso. Sprowadzono też Maxwella, tak więc nie widzę sensu w kupowaniu następnego lewego obrońcy, tym bardziej że Sorin nie zaprezentował jakiejś fenomenalnej formy w czasie mundialu. Na boisku przydawał się bardziej jako osoba potrafiąca poderwać i zmotywować partnerów z reprezentacji do walki. Co innego Grosso, który jest tak samo dobry w obronie jak Sorin, ale grze ofensywnej Argentyńczyka przewyższa.

Wróć do „Wracając Do Meritum”