Wisła Kraków (zbiorczy)

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 26 lip 2006, 11:13

W zarysie są to znane fakty (tylko opatrzone trochę naciągnymi, sensacyjnymi podtytułami), ale nie znałem drobniejszych szczegółów. Dorzucić do wyliczanki można agenta Szymkowiaka, który twierdzi, że nie dostał prowizji za transfer od półtora roku.

Śmiesznie brzmią teraz "Ja chcę Mazilu". Ale i tak uważam, że można było poinformować kibiców, że ewentualne zakupu są uzaleznione od sprzedaży. A nie zakładac, że można im to powiedzieć dopiero po sprzedaży, albo jak wyszło obecnie, po jej fiasku.

Inna sprawa, że tekst o nowym Mandziarze jest dużym naciągnięciem. Mandziara działał na szkodę Wisły i dostawał naprawdę duże sumy za Kłosa, Mijajlovicia czy Kowalczyka (temu ostatniemu wpisał w klauzurze 900tys. euro prowizji za transfer do innego klubu, nawet jeśli wartość transferu wynosiłaby 1zł, doszło do tego, że Wisła oddała go za darmo). To nie było jakieś 50 tys euro tylko od 300-700 tys. więcej. Mandziara był naprawdę sprytny i wiele mógł. Giovanni Becalli, którego pan dziennikarz tak szybko ochrzcił mianem nowego przekręciciela, nie ma szans na tak dużą władzę w Wiśle. Właśnie z powodu tych oszczędności, oglądania kazdej złotówki. Sam transfer Chiacu był rozważany przez ponad tydzień od rozpoczęcia testów, a kosztował on 50 tys.

Zastanawia mnie też, dlaczego pan dziennikarz z rozpędu dodał każdemu koszt "conajmniej 50 tys.". Klub podał oficjalnie, że tyle trzeba zapłacić menadżerowi Chiacu, tymczasem Radovanoviciu nie było żadnej informacji, a Dolha przyszedł w ramach oszczędności, by odciążyć budżet o kontrakt Majdana. Już widzę jak zarząd zgadza się na taką oszczędność, jeśli trzeba byłoby do niej dopłacić "minimum 50 tys.". Zostałby Majdan, który miał nóż na gardle. Więc, pan dziennikarz wygrzebał po dwóch miesiącach jakiegoś trupa z szafy Wiśle, czy też liczy na to, że nikt z czytelników nie pamięta po dwóch miesiącach jak wyglądały transfery i może już kreować nowego krwiopijcę Wisły? Bardziej efektowne jest "długi Wisły, nowy sęp krążący nad dogorywającą Wisłą, Wisły nie stać na murawę" niż "Długi Wisły" :smile2:.

Sytuacja nie jest tak tragiczna, jakby można myśleć po tym artykule, ale wkrótce może dojść do sytuacji, że oddajemy majstra walkowerem, przez tą spłatę długu.

Wróć do „Polska”