Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
PiDi
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 309
Rejestracja: 05 paź 2005, 14:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: skądinąd

Post autor: PiDi » 29 lip 2006, 20:23

Dzisiejszy mecz przeciwko Kaiserslautern to już przeszłość. Mimo przegranej jest mi do śmiechu bo nikt, nawet Rafa Benitez nie brał tego sparingu na poważnie. Zapytacie dlaczego? Jeśli nikt nie widział Reiny na pomocy to było oglądać mecz. Nawet okazję strzelecką miał! Rozkozaczyli się piłkarze Liverpoolu. A tak nawiasem, bo głównym tematem ciągle jest Reina to było 2:3. Bramki dla LFC: Craig Bellamy i Luis Garcia. Ciała na całej linii dał Jack Hobbs który miał udział we wszystkich akcjach bramkowych Niemców.

Swoją drogą...jakby tak Reina na stałe był pomocnikiem to Jurek byłby "jedynką" :wink: A tak biedny musi się wypłakiwać przez telefon do Kryśki.

Wróć do „Anglia”