Co do Mauro. Jesli Burns zaprezentował się tak źle jak myśle i powtórzy to jeszcze w dwóch meczach, to zobaczycie Mauro. Ja naprawde nie wierzę, że nie odpowiada styl gry, tylko forma na treningach. Cantoro miał sznase pograć dłużej z ławki, w Pucharze Polski i był naprawde zgaszony. A przecież nawet on nie obwinia rywalizacji o spadek formy, więc nie jest słaby, bo nie gra, tylko nie gra, bo jest słaby, ma słabszą formę. Ale myślę, że w końcu Mauro się odbije.
Onet: Petrescu: " Nie wygramy już żadnego meczu"



