No właśnie - Petrescu był już nieraz zwodzony i nie sądzę, żeby kolejny raz poszedł na to samo. Są też dwa sposoby niekupienia zawodnika:
1). zwodzenie, obiecanki, że kupią, choć każdy będzie więdział jak się one skończą
2). postawienie sprawy wprost - nie ma pieniędzy, jest racjonalizacja wydatków, osiądniesz dobry wynik to będą i pieniądze na transfery i silniejszy zespół.
Sądzę, że obydwie sytuacje spowodują maksymalny spadek entuzjazmu u Petrescu do pracy w Polsce.



