Nerwowy- daleko mi od nierozumienia samej siebie, ponadto sądzę, że Ty też nie bardzo zrozumiałeś ogólny sens mojego posta i być może dlatego skupiłeś się na wybieraniu z niego poszczególnych sformułowań i czepianiu się ich.
po pierwsze- oczywiście, że kibic danego klubu nie będzie do końca obiektywny. ale ''do końca'' nie znaczy ''wcale'' i naprawdę jest wielu takich, którzy nawet na ulubioną drużynę potrafią w miarę trzeźwo spojrzeć.
po drugie- ok, nie doczytałam, nie bronił Interu a atakował Milan. ale to nadal pozostaje tylko krytyką- mimo wszystko wg. mnie konstruktywną- opartą na tym co w tym czasie mówiło się w prasie i od dłuższego czasu obserwowało w SerieA. czy przestał być po tym co powiedział kibicem Rossonerich, nawet jeśli czuł się skrzywdzony tym co się stało? chyba nie, więc nie rozumiem za co miałby przepraszać, za wyrażanie swojego zdania, do którego jak sam mówisz każdy ma prawo nawet jeśli nie ma na jego poparcie dowodów? i nawet jeśli sąd pierwszej instancji się ośmieszył to Chłopaczek raczej nie, bo nie miał dostępu do tych materiałów do których miał sąd i jak wszyscy my w dowiadywaniu się o tym co dzieje się poza boiskiem (my w sensie forumowicze) dowiadywał się o wszystkim z mediów.
po trzecie- nie napisałam, że uważam Cię za fanatyka! może trochę wyolbrzymiłam i niepotrzebnie napisałam, że dla niektórych kibic to ''ślepy fanatyk''. w każdym razie nie miało to żadnego odniesienia do Ciebie i chodziło tylko o to, żeby podkreślić, że kibic nie zawsze musi chwalić swój klub, może też go krytykować, chodzi o to, aby pozostać mu wiernym w dobrych i gorszych chwilach.
i na koniec- nie wiem czy twierdzenie, że sama nie rozumiem tego co piszę jest do końca kulturalne.



