Wisła Kraków (zbiorczy)

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 02 sie 2006, 1:50

deltinho pisze:Zaraz pewnie napiszesz, że pieniądze, które Franek dostawał w Elche za granie niczym się nie róznią od tych, które dostawał Kapka za donoszenie.
Nie widzę powodów.

Prawda o Franku jest taka, że nie odszedł pod wpływem załamania po Panthinaikosie, czy szukając nowych wyzwań. Parę miesięcy po podpisaniu "dożywotniego" kontraktu zatrudnił po raz pierwszy w życiu menadżera i próbował odejść już wcześniej, choćby do Rosji. Zadeklarował się, że zostaje z klubem, mówiono nawet, że Cupiał szukuje dla niego posadę po zakończeniu kariery piłkarskiej, a on to olał nie po to by na starość się sprawdzić (bo przecież tego w średniaku rosyjskim by nie osiągnął). Potem wykorzystał szanse jaka nadarzyła się po greckiej wpadce i uciekł ściemniając m. in. o klimacie potrzebnym dla chorujących dzieci. Na ile okazało się to prawdą wyszło po kolejnej przeprowadzce do Anglii. I jeszcze to olanie kibiców po meczu z Odrą... Zresztą to już było wszystko na forum poruszane, śmieszne są stwierdzenia gilardino, że on jest prawdziwym kibicem bo kocha Franka...

Pasożytem nikt go nie nazywa, ale analogie są do Kapki. Myślę, że nie można go ze Zdzisiem zrównywać, ale do klasy Żurawia mu daleko. Sam sobie zamknął drogę powrotu i skazał na tułaczkę. Dobrze płatną.

Wróć do „Polska”