kozackie bo tak wlasnie Frankowksi potraktował Wisłe czy w to wierzysz czy niepaku pisze:
Kozackie porównanie, nie ma co![]()
nie badz smieszny , on tu jeszcze mial wiecej zarabic mial byc kims w WisleJednak to jest kolejność losu, odejscie piłkarza jest czymś normalnym, odszedł bo mało zarabiał ?
inni tez chcieli i tam grają Szymkowiak, Kaluzny Zurawskibo chciał pograć w innej lidze, bo nie ma juz 23 lat ?
ludzi ktorzy Ci ufają nie robi sie w bucaTo już jego osobista decyzja.
to zadaj sobie pytanie wlasnie dlaczego??? i zadaj sobie jeszcze pytanie czemu klub oficjalnie nie podziekował podobnie jak Zurawiowi za lata spedzone w Wisle?? wystarczyło z ena meczu na ktorym byl wyszedł na plyte boiska. NIe zrobiono tego bo nie zasluzył swoim zachowaniem jak odchodzil wobec Wisły, Cupiała i fanów.Jakoś nikt nie ma pretensji do Żurawskiego, Szymkowiaka za to ze odeszli.
zapytaj Frankowskiego własnie,A jeżeli klub go rzeczywiście potrzebował to po co go sprzedawali ?
juz tu taki jeden wyskoczyl ze Cupial robi niewolników, Nie chodzi o to ze odszedl ale jak odszedł i w jakim momencie odszedłMogli ustalić zaporową cene i po sprawie.
naszczescie nie maja na to wplywu90% kibiców Wisły chciałaby żeby "Franek" wrócił do Wisły.
pseudo to nazywaj siebie, bo niejeden z tych ludzi zrobil wiecej dla tego klubu niz Ty i twoje 90%, a na Wiśle są od lat 70-8010% procent pseudo wywiesiło obraźliwe transparenty pod jego adresem.
sam jestes matoł, ktory na stadionie nic nie mozeJestem pewien że jeśli by wrócił to zostanie ciepło przywitany a kilkudziesięcioma matołami nie ma się co przejmować.
przywitaj jeszcze w tym gronie Kalu Uche i Zdzisława KapkęZa to co zrobił dla Wisły powinien być w sercach kibiców na zawsze.
tzn w jakim stylu znasz szczegóły odejscia, jego rozmow na ten temat??bellus pisze:Franek odszedł w takim a nie innym stylu i tyle.
zactyuję wiec jeszcze raz
Wszystkim kibicom Wisły, którzy darzą wielką sympatią Tomasza Frankowskiego , a po ostatnim mecz poczuli sie zbulwersowani i oburzeni treścią transperentu jak zawisł na Reymonta proponuję, by zaprosili go do publicznego wystąpienia (najlepiej w najbardziej oglądanych godzinach, na najbardziej popularnym kanale telewizyjnym), by ze wszystkim detalami opowiedział o szczegółach swojego odejścia z Wisły. Dla przeciwwagi w programie tym weźmie udział ktoś, kto również zna doskonale całą tę historię. Zobaczymy wówczas na czyją korzyść wypadnie konfrontacja. Nie wydaje mi się aby popularny „Franek” do tego dopuścił gdyż woli nie podejmować rękawicy i nie stawać do konfrontacji i mowić o detalach, których fani Białej Gwiazdy wiedzieć nie mają prawa. Chyba ze się mylę??!!! Jeżeli zauważacie ile Frankowski zrobił dla Wisły, to dostrzegajcie również ile Wisła zrobiła dla Frankowskiego.
podobnie jak Kalu Ucheo ja mam takie pytanie, czy skoro jesteście kibicami Wisły (nie Frankowskiego) to czy (tutaj teoretyzujemy, bo ja sam nie wierze, ze Franek by wrócil i grał dobrze) jesli miałby wrócić i strzelać dużo bramek, pomóc w odebraniu Legii mistrzostwa, przyczynić się dla klubu to byli byście skłonni nie wygwizdywać go? Czy ważniejsza jest dawna uraza i to, że zdradzil czy wartościowy transfer? (po raz kolejny teoretyzuje z tym wartościwoym transferem, ale pytanie mam i jestem ciekawy co by było gdyby)
malo?? a kto mowił ze kocha Wisłe? ze chce tu zostac do koncaTroche mało adekwatne porównanie. Dziewczyna to uczucia, etc. Natomiast piłkarz to pracownik, więc ja posłuże się innym porównaniem parafrazując:
prawie dobre porownanie ale co pominałes waznego? juz napisze prawie to samo jak Ty a pogrubię wazne zmianyjak masz/będziesz miał firme i pracownika i przez 5 lat będzie dla Ciebie zarabiał pieniądze i będize się wam dobrze współpracowało i on 6 roku odejdzie do innej firmy, tam nie sprawdzi się i w 7 będzie chciał wrócic na to samo stanowisko to czy nie rozważysz jego kandydatury? cżłowieka doświadczonego o sprawdzonych umiejętnościach?
jak masz/bedziesz mial firme i racownika i przez 5 lat będzie dla Ciebie zarabiał pieniądze i będize się wam dobrze współpracowało on cały czas zapewnia Cie ze nie odejdzie, ze lubi wrecz kocha tą wspołpracę z szefem z ludzmi ktorzy doceniają jego pracę ktorzy swoim zachowaniem nie raz go wspierali w trudnych momentacha on w 6 roku, gdy nadażyła sie szans na rozwój jednak cały sklad firmy sie potknał i przepadła szansa on sie wychyla i mowi "pierd.... nie robię tu wiecej" chcę odejsc teraz juz, nie bede czekał az sie rok skonczy teraz chce odejsc i juz.
jeszcze raz zapytam wielkich obroncow Frankowskiego, co o tym wszytskim myslą jego koledzy z druzyny. Jak nie wiecie do idzcie na trening i sie dowiedzcie.


