Bohumil Hrabal - "Taka piękna żałoba"
Gdy po raz pierwszy czytałem notatkę biograficzną o Bohumilu Hrabalu, dowiedziałem się, iż jego książki cechuje między innymi literacki surrealizm. Zastanawiałem się co może to oznaczać. Teraz już wiem, i nie żałuję.
Wprawdzie żaden ze mnie znawca literatury i za osobę oczytaną uważać się prawa nie mam, jednakże jestem zdania, że literatura pana Hrabala jest niezwykle ciekawa. W istocie jest w niej wiele ciepła, jest spojrzenie na świat z przymrużeniem oka, jest ironia. Ale jest to literatura, w moim odczuciu trudna. Jestem osobą, która czyta relatywnie wolno, staram się, za przeproszeniem, w istocie wgryźć w treść i zrozumieć "to co pan pisarz chciał przez to powiedzieć". Przyznaję, że często mi to nie wychodzi bądź zabiera dosyć dużo czasu, przenalizowanie tego, co jest prawdziwą zawartością danej książki, i tak jest w przypadku twórczości Pana Hrabala. Ale już po lekturze zaledwie trzech jego książek uważam, że było warto.
"Taka piękna żałoba" to zbiór powiązanych ze sobą opowiadań (a może to jednak powieść...), którym (której ?) autor nadał jak najbardziej rys autobiograficzny, co zresztą jest w jego twórczości częste. Opisuje swoje dzieciństwo, spędzone w niewielkim, położonym niedaleko Pragi miasteczku, w którym należy chyba widzieć miasto, w którym Bohumil Hrabal spędził dzieciństwo, a więc Nymburk. Ten jeden z najwybitniejszych czeskich pisarzy opisuje codzienne życie siebie, swojej rodziny i mieszkańców miasta, oddając jego obraz z charakterystycznym dla siebie humorem i tą nutą surrealizmu, tym cieniem fantastyczności, nie odchodząc od tej koncepcji nawet przy opisie niemieckiej okupacji miasta.
Lektura moim zdaniem trudna, ale warta poświęconego czasu.



