Wisła Kraków (zbiorczy)

Awatar użytkownika
deltinho
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 735
Rejestracja: 04 cze 2006, 23:49
Reputacja: 0

Post autor: deltinho » 04 sie 2006, 23:01

Nie będę za wiele mówił o poziomie meczu, bo szkoda pastwić się nad zawodnikami.
Arka- na chwilę obecną katastrofa. Widać, że trener chciałby wpoić im grę podobną do gry Cracovi - dużo podań, spokojne rozgrywanie przez tyły. Tylko, że na chwilę obecną grajki z Arki mają problem z dokładnym podaniem na 5 metrów - co chwilę niedokładne lub za słabe i strata. Dużo, bardzo dużo pracy przed Stawowym.

A Wisła - no cóż. Chyba źle się dzieje w drużynie krakowskiej. Petrescu wymaga szybkiej gry, a przy odrobinie niedokładności nic z tego nie wychodzi i z boku wygląda to jako totalny chaos i brak pomysłu. Co chwilę jakaś świeca w górę, a jak na polskie warunki zawodnicy grający w Wiśle maja niezłą technikę. Środek pomocy w ofensywie prawie nie istnieje. Boki grają nierównie - niezłą połówkę ma Zieńczuk, by w drugiej nie istnieć. Błaszczykowski czasami ruszy do przodu, ale długimi okresami jest zupełnie bezproduktywny. W obronie zagrał młody Kokoszka - wygląda na chłopaka bez kompleksów, ale więcej trudno coś powiedzieć, gdyż przeciwnicy nieczęsto dochodzili do pola karnego Krakowian. Dziś zagrał też Cantoro ale on zupełnie nie potrafi odnaleść się w systemie i stylu gry Rumuna.
Dziwnie z boku wygląda atmosfera w drużynie. Rozumiem zdegustowanie Paulisty ale żeby po każdym niecelnym podaniu partnera odstawiać jakiś płaczliwy teatrzyk niezadowolenia? To chyba nie mobilizuje kolegów. Z kolei Mijailović co chwilę ostro pokrzykuje na kolegów choć w telewizji wyglądało to jakby zaraz któremuś miał dać w dziub. Ogólnie bardzo słabo, jak na Wisłe to tragicznie.

Petrescu po którejś decyzji arbitra rzucił w stronę technicznego coś w stylu "its a fucking joke". A w dziejszym dniu "fucking joke" to była gra Wisły...

Ale żeby nie było tak smutno to na koniec kilka pozytywów. Pierwszy - młody Kokoszka zagrał w sumie poprawnie. Nie miał sytuacji by bardzo się wykazać, ale sam też takich sytuacji nie prokurował. Drugie - Paulista to bardzo szybki piłkarz i w obecnej formie może sam wygrać Wiśle niejeden mecz. Trzecie - gra w odbiorze piłki na stałym wysokim poziomie.
I na koniec czwarte (troche zgryźliwe) - gorzej z Wisłą być chyba już nie może, więc pewnie w kolejnych meczach będzie poprawa.

pozdrawiam
d

Wróć do „Polska”