tak jak pisałem w któryś dzień - Liverpool kładzie laske na mecze towarzyskie, najpierw ulegli K'lautern, a Reina biegał sobie w polu i próbował niudolnie gola zdobyć. Potem mecz z G. Zurich - przegrany 0:2
a na koniec perełka - takie rzeczy nie zdarzają się co dzień
http://sport.onet.pl/0,1248702,1366768,wiadomosc.html
żal sie robi jak się widzi taki wielki klub, z takimi tradycjami, który tak strasznie rywali lekceważy - ciekawe jak im kwalifikacje w Izraelu wyjdą [czy gdzie tam przeniosą mecz]



