Legia strzeliła bramkę z wolnego i liczyli, że dowiozą do końca. Nawet nie starali się konstruować jakichkolwiek akcji. Z drugiej strony nie miał za bardzo kto to robić. Piach straszny.
A Groclin? Piłkarsko nie lepszy, ale tam chociaż mieli serce do wali, którego w stołecznym zespole widocznie zabrakło. Fajnie, że bramkę strzelił kolejny młody. Ponoć duży talent. A oglądając z nim pomeczowy wywiad odniosłem wrażenie, że może jest jakoś spokrewniony z Irkiem Jeleniem
Przed środowym meczem jest kilka pozytywów dla Legii - słabiej się nie da, a poza tym jest szansa, że po takim spektaklu może przez niektórych zostaną zlekceważeni
pozdrawiam
d



