Ogólna dyskusja o polityce

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Post autor: Janio » 06 sie 2006, 20:46

Cris7 pisze:Ale żaden człowiek nie powinien decydować o życiu takiej osobie, bo najzwyczajniej nie ma do tego prawa. Tylko Bóg może decydować o czyimś istnieniu


Cris Twój chrześcijański światopogląd jest tylko jednym z wielu proponowanych przez historiozofię i jako taki ma takie same "podstawy", czy jest tak samo "właściwy" jak np. (skądinąd najbliższy mi) deizm - zakładający stworzenie świata i rządzących nim reguł przez Boga (Architekta, Konstruktora, Programistę - jak zwał tak zwał :wink: ). Ten akurat pogląd pozwala mi wytłumaczyć brak ingerencji Boga w to co dzieje się na świecie i zachować poczucie Jego sprawiedliwości i braku bezcelowego (przynajmniej dla mnie) okrucieństwa (przykładów na to można znaleźć w historii świata aż nadto - nie trzeba raczej ich tutaj nawet przykładowo wyliczać). Dodając do tego np. teorię umowy społecznej Rousseau - na mocy której społeczeństwo, w imię swoich najżywotniejszych interesów, oddaje pewne swoje uprawnienia na rzecz władzy zwierzchniej, która ma za zadanie utrzymać ład oparty na prawie i zabezpieczyć członków tego społeczeństwa przed jednostkami łamiącymi to prawo - otrzymujesz uzasadnione uprawnienie do stanowienia kary głównej i eliminowania ze społeczeństwa jednostek nie chcących zaakceptować norm panujących w społeczności, w której żyją. Pozostaje kwestia zabezpieczenia praw oskarżonego w procesie, umożliwienia mu obrony i zapewnienia rozstrzygnięcia sprawy przed niezawisłym, niezależnym i bezstronnym sądem - a jeżeli jego wina zostanie w ten sposób bezspornie udowodniona i jednocześnie brak przesłanek warunkujących łagodniejszą karę nie widzę przeszkód aby wykonać karę śmierci.
Cris7 pisze:jestem chrześcijaninem


Nota bene akurat ten system wiary przez wiele lat dopuszczał karę śmierci posuwając się jedynie w swej hipokryzji do oddania zadania jej wykonania w ręce władzy świeckiej, jako że "Kościół brzydzi się rozlewem krwi". Dlatego czarownice i heretycy płonęli na stosach osądzeni przez kościelną inkwizycję, ale podpalonych przez katów królewskich :? Jakoś jeszcze nikt mnie przekonująco nie upewnił jak można ewoluować od takiej postawy do mianowania się największym obrońcą życia we wszystkich jego przejawach :roll:

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”