Wczoraj w Lidze + był ciekawy wywiad z Petrescu. Co mi rzuciło się w oczy/uszy - Rumun nie wierzy w komputery i dlatego nie przeprowadza noeoczesnych badań zmęczenia organizmu. Wszystko co robi - robi na nosa. Trochę to dziwne, zważywszy jak często podaje wzory zachodnich klubów. A takiej metody badań jakie stosuje Petrescu chyba nie ma w żadnym zachodnim klubie.
No ale zobaczymy, może okaże się, że nos Petrescu jest wystarczający. Kiedyś nie było komputerów i drużyby były nieźle przygotowane więc może podobnie będzie w Wisłą.
A tym, którzy robili poranny przegląd prasy musiały rzucić się w oczy atrykuły o ataku Rumuna na fizjologa Arki. Ciekawe ile w tym jest prawdy.
pozdrawiam
d



