Ogólna dyskusja o polityce

Awatar użytkownika
Martin Pellegrino
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 09 gru 2005, 20:20
Reputacja: 1
Lokalizacja: Literaki :P

Post autor: Martin Pellegrino » 07 sie 2006, 10:43

Janio pisze:podając jako przesłankę zasądzenia kary śmierci bezsporne udowodnienie winy oskarżonego zakładam, że wyroki te nie będą (jak ma to miejsce choćby w USA) wydawane hurtowo i nagminnie - będą raczej rzadkością i swoistym prawnym wyjątkiem. Oczywistym jest, że są sprawy przy których całkowicie jasne jest, że nie zachodzi obawa pomyłki wymiaru sprawiedliwości (ujęcie sprawcy na gorącym uczynku, przyznanie się poparte dowodami)
Jeśli delikwent przyznaje się do winy to znaczy, że wyraża jakąś tam skruchę i w tym przypadku o karze śmierci nie ma mowy. A mam do Ciebie pytanie: a co jeśli ktoś oskarżony o morderstwo na karę śmierci zostaje skazany. Kara zostaje wykonana. Po jakimś czasie pojawiają się nowe dowody, które wykluczają skazanego z kręgu podejrzanych. Kara została już wykonana na niewinnym, jak się okazuje, człowieku. Czyli zostało popełnione morderstwo z premedytacją. W tej sytuacji oskarżyciel, czy też sędzia, powinien zostać sakazany na śmierć. Prawda?

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”