Cholera, nie lubie słowa, ukradizony, skradizony, bo to mi śmierdzi łamaniem prawa, a skoro piłkarz jest pełnoprawnym członkiem zespołu - to chyba znaczy, ze przyszedł legalnie.mete pisze:Przeciez Barca od dziecka na niego wykladala pieniadze a on zostal "skradziony".
Może w Barcelonie powinni dawać im więcej szans na gre, albo ich wypożyczać [tak jak Wenger robi ze swoimi młodymi piłkarzami, ktorych chyba z 5, czy 6 wypożyczył] moze wtedy, gdyby mieli szansę na grę w pierwszej bądź drugiej lidze - nie godizliby sie na odejscia. Bo przecież się godzą.
Może gdyby rodzice tych piłkarzy - widzieli, ze Barca chce ich zatrzymać, że daje im możliwość gry - może nie rozważaliby w ogóle ofert z zewnątrz.
Rozumiem, ze po kilku długich latach nauki i pieniądzach wydanych na rozwój gracza - barca jest pokrzywdzona, moze wieć trzeba bardziej się starać o to, aby zapewnić im grę - przecież odchodzą własnie dlatego, zeby grać regularnie. Cesc odszeł i już teraz jest bardzo rozchwytywany, miał oferty np. z Realu - Taki merida tez chciał widocznnie wyjsć z cienia.
Dobrze, że Ryjek daje szansę Dos Santosowi w tych sparingach - chłopak widzi, ze pamiętają o nim.
a propos wypożyczonych - gol Niklasa Bendtnera, dający wygraną Birmingham



