gra Legii nastawia raczej pesymistycznie i chociaż wynik 1:0 dla Szachtaru to dzieło przypadku, a raczej ślepoty sędziego, można powiedzieć, że i tak nie można się czuć specjalnie rozczarowanym takim wynikiem. chociaż myślałam, że szczęśliwie Legia dotrze z czystym kontem do przerwy, ale nie udało się- teraz mam nadzieję, że wezmą się do roboty w drugiej połowie.
chociaż akurat teraz chyba wypada powiedzieć, że ''nadzieja matką głupich'', bo jeśli chcemy chociaż zremisować, naprawdę gra musiałaby się zmienić na o wiele lepszą.
jak widać dziś nie przyjęłam od taty niepoprawnego optymizmu, ale to chyba dlatego, że on też nim dziś nie tryska :}



