Jak widać jest w składzie Kokoszka i prawdopodobnie po debiucie w I lidze zadebiutuje na europejskiej arenie. To dlatego, że National wciąż nie chce przesłać licencji Thwaite Wiśle, a posiedzenie w tej sprawie FIFY odbędzie się dopiero 17 sierpnia.Po 90 minutach spędzonych w wygodnych fotelach przygotowania do meczu o Puchar UEFA przeniosły się na boisko treningowe i trwały także półtorej godziny. Główną ich częścią była gierka pomarańczowych na granatowych. Ci pierwsi wystąpili w następującym zestawieniu:
Pawełek - Dudka, Kokoszka, Cleber, Mijailović - Blaszczykowski, Cantoro, Burns, Zieńczuk - Kryszałowicza, Paulista.
W trakcie gry Dan Petrescu dokonał kilku roszad: za Kryszałowicza grał Radovanović, za Cantoro - Penksa, zaś w bramce stał także Dolha i Juszczyk.
Na koniec treningu przez kilkanaście minut ćwiczone były rzuty wolne.
Polacy grający w lidze austriackiej twierdzą, że Mattersburg ma lepszą siłę ofensywną od mało zwrotnych obrońców. Wśród obrońców jest Ratajczyk, a Polacy mieli zbyt często dzień konia przeciw Wisle, by ich leceważyć, ale jeśli w jakiejś formacji upartywać nadziei, to właśnie w obronie (liczę szczególnie na Penksę, mniej na Paulistę). Ciekawa sprawa z pomocą, Kryszałowicz twierdzi, że przeciwnicy grają piątką w pomocy, czyli jednak Sobol mocno by się przydał, bo jeśli Mauro nie jest w formie i nie wystąpi, to Austriacy prawdopodobnie opanują środek boiska. A biorąc pod uwagę, że ten sam Kryszał twierdzi, że nie Wiślacy będą grali górą z powodu wysokich obrońców, to należy się spodziewać, że odpowiedzialność spadnie na skrzydła; Zieńczuka, który jest zawsze w kiepskiej formie i Błaszczykowskiego, który ostatnie problemy ze skupieniem zwala na "brak depnięcia". Czyli krótko mówiąc też bez formy. Żeby było jeszcze gorzej, to drużyna Austriaków posiada coś czego Wiśle brak: playmakera
, ale Wisła posiada w składzie bardziej wartościowych graczy, więc choć myślę, że w grze Austriaków będzie więcej pomysłu, to sytuacje rozłożą się po równo i gra będzie wyrównana. Pytanie tylko, który zespół będzie potrafił je wykorzystać...Ledwoń pisze:- Motorem napędowym Mattersburga jest ciągle mój "serdeczny przyjaciel" Dietmar Kuehbauer, cała gra się na nim opiera - mówi Ledwoń, który przed rokiem usłyszał od Austriaka, że "śmierdzi Polską". - Od tego czasu nic się nie zmienił, teraz też łaził za mną i ciągle coś gadał, że wszyscy Polacy to alkoholicy. Aż mu wreszcie powiedziałem, żeby zamknął ten ryj, bo już się robi strasznie nudny na starość - śmieje się "Ledek". - Ale wiślacy muszą na Kuehbauera uważać, nie tylko na jego prowokacje, ale też na celne podania. W tym sezonie Mattersburg większość goli strzelił po jego asystach - ostrzega polski pomocnik. - Bardzo groźny jest też napastnik Ilco Naumoski, który został nawet powołany do austriackiej reprezentacji. Na niego też wiślacy muszą zwrócić uwagę.
Ktoś tam chcial grać na Austriaków u buków. Nie polecałbym.



