Widzew Łódź (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post autor: Krzysztof Jarzyna » 12 sie 2006, 0:32

Kto rządzi w Łodzi?
WIDZEW!
Kto?
WIDZEW!
Kto?
WIDZEW! WIDZEW! WIDZEW!

8)

Tradycji stalo sie zadosc i Widzew derbow nie przegral, wygral, ŁKS po raz kolejny polegl na Pilsudskiego. Mecz o dwoch obliczach. Od poczatku WIdzew wyszedl jakby chcial wybic z glowy ełkaesiakom chec do gry w pilke. Siedzieli im na glowie (chwilami doslownie :lol: ), nie pozwolili na przyjecie pilki, non stop pressing, az sie Kaziu Wegrzyn usmiechal :lol: Seria rogow, blad polowy druzyny ŁKS na czele z Dzikija, Hajto i Leszczynskim i Tychowski z najblizszej odleglosci pakuje glowa pilke. 1:0 8)
Pozniej sie troche wyrownalo, ale ŁKS nadal nie istnieje. Widzew gra jakby mial placone od kilometra i od odebranej pilki ;) Co chwile grozna akcja, z czasem coraz grozniejsze. Wreszcie Rzezniczak przejmuje n-ta pilke w srodku pola, Iwan zagrywa na skrzydlo, Budka mija Magiere jakby chcial pobic rekord swiata na 100m, dosrodkowanie w pole karne, przejmuje Bogunovic (mozna zaryzykowac ze gracz meczu, choc nie bylo zawodnika, ktory by sie baaardzo wybil ponad reszte), wykorzystuje ze akurat Tomek Hajto sie przewracal w polu karnym na drugi bok i pakuje pilke przy samym slupku. Wyparlo bez szans. 2:0 8)
Za chwile Szasza robi Lesczenskiego w narozniku pola karnego jak juniora (jak swego czasu Wichniarek obronce Lecha ;)), wyklada Iwanowi, ale Wyparlo kolejny raz w tej polowie ratuje ŁKS.
I nagle pod sam koniec polowy niegozny faul w srodku, szybkie rozegranie, Kolendowicz wpada w pole karne, obroncy Widzewa nie bardzo wiedza co sie dzieje i Madej na 2:1.

Druga polowa zupelnie inna. WIdzew sie broni, ŁKS atakuje. WIdzew nie istnieje, ale prowadzi wiec nie musi szarpac. ŁKS marnuje kilka okazji. Kiedy wydaje sie ze bramka jest kwestia czasu na plac gry wchodzi Bartek Grzelak i obraz gry sie zmienia. ŁKS juz nie napiera, Widzew z przodu spokojniej, przetrzymuje pilke (98% zaslugi Bartka ;) ) i dowozi zwyciestwo do konca ;)

Warto zauwazyc, ze Widzew kolejny mecz wygrywa "na zyle" - ambicja, walka, 110% zaangazowania. A to sie wiaze z opadaniem z sil. Dlatego tym bardziej nalezy zwrocic uwage na to, ze w tym sezonie Widzew nie stracil jeszcze gola w drugiej polowie ;)

6 pkt. jest, czekamy na wiecej ;) Za tydzien nalezy zagrac wreszcie odwaznie na wyjezdzie. Okazja jest - Zabrze ;)

Hala Widzew! 8)

Wróć do „Polska”