Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18639
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2449
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Kluchman » 13 sie 2006, 16:42

Zaza pisze:Ale kogo masz na myśli Chelsea ? Chyba nie sądziłeś ze po kupnie Shevchenki Jose siągnie Torresa ?
Teraz nie. Ale kiedy Chelsea zabiegała o Torresa? Shevy jeszcze wtedy nie mieli w składzie. Te ich oferty 45 mln euro...A Atletico? Mówiło grzecznie "WONT :!: ", aż pan Abramowicz zrezygnował i postanowił kupić Ukraińca.

Z MU sprawa wyglądała trochę inaczej. Ferguson jak zwykle obserwował i jak zwykle szybko odpuścił. Wystarczyło raz powiedzieć "WONT :!: " i Szkot powiedział grzecznie "spadam z tąd" :P Nie walczyli tak jak ostatnio o Kuszczaka. I tak nic by nie wskurali :P

I jeszcze Arsenal. Swego czasu Wenger poszukiwał następcy dla Dennisa i wybór najpierw padł właśnie na Torresa. Było "WONT :!: " i poszukali gdzie indziej. Nie było co skrobać, skoro już tylu się zawiodło :roll:
Zaza pisze:Temat założony przez Martina w dziela "Piłka na świecie"pt: " Ronaldo Henry Shevhcenko... kto lepszy"
To nie o to chodzi, by teraz porównywać Ronaldo do Henry'ego czy Shevy. Do tego drugiego niby można bo to jego następcą miałby być Brazylijczyk. To jest jednak inny styl gry. Całkiem inny. Ronaldo jak chce to potrafi i dryblować i strzelać z dystansu i nawet podawać...Tylko właśnie jak chce :roll: Ostatnio jest leniwy i ograniczył się do tych bramek z pięciu metrów. Musi dostać takiego "kopa" i wtedy straci na wadze i znów zacznie grać jak należy. Przykład Cassano, też był gruby i wolny jak przeszedł do Realu. Jest teraz Capello i gość jest z innej bajki. Z Ronaldo będzie to samo bo Fabio da mu wycisk, albo biegasz, albo WONT :!: najlepiej do Japonii poćwiczyć zapasy z zawodnikami sumo :P Ancelotti zrobiłby z nim to samo :wink: Nie poznałbyś, że to on. Teraz tylko czekamy aż jeden z tych panów da mu wycisk :lol:

Z Calderonem sprawa wygląda trochę inaczej. Naobiecywał przed wyborami, namieszał tym socios w głowach, a teraz co? "Pocałujcie mnie w zadek"? Tylko trener ma być ten, o którym się mówiło? Sam widzisz. Dlatego jest tak zdesperowany z tym Kaką :roll: Galliani mówi "WONT :!: ", a Calderon rozumie "porozmawiamy później" i z tąd cała zadyma. Trudno się jednak dziwić. Robi co może, żeby nie być skreślonym u fanów już na starcie :roll:

Wróć do „Hiszpania”