Liverpool wygrał mecz bo był dziś lepszy, stwarzali więcej zagrożenia i byli lepiej zorganizowani. Sam wynik mnie nie interesował na tyle co gra Szewy. Wielu zastanawiało się ile minie czasu zanim Ukrainiec zgra się z zespołem Chelsea i czy w ogóle da rade w lidze angielskiej.
Jego pierwszy mecz o stawke wypadł bardzo dobrze, szukał gry, stwarzał zagrożenia, uderzał z daleka i znów pokazał że gdy ma okazje to ją wykorzystuje bez najmniejszych problemów.



