Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
kapi88
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2005, 19:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post autor: kapi88 » 13 sie 2006, 21:58

Tobik33 pisze:ale czy zasłużył na to zwycięstwo (Liverpool dop. -Kapi :D ??
Napewno bardziej niż Chelsea. Gra jednak głównie toczyła się w środku pola. Najtwardszy byli Sissoko, a w Chelsea Essien :) Liverpool miał poza sytuacjami bramkowymi 2-3 bardzo dobre okazje. Chelsea mniej... tylko raz obrona Liverpoolu przysnęła i tą sytuacje właśnie na bramke zamienił Szewa.
Sissoko - MotM. Rozczarowujący Lampard (pomimo asysty) i Terry, który na współe z Carvalho zawinił przy bramkach.

Wróć do „Anglia”