Powiem w ten sposób. Nie chcę Reyesa, jeśli ma to być powiązane z...kolejną plotką, która jednak jest dość prawdopodobna. Otóż jak już wspominałem Lyon zarządał 38 mln euro za Diarrę. Real nie jest przekonany co do celowości wykładania takiej sumy i proponuje (jak na razie) 30 mln. A co to ma wspólnego z Reyesem? Już tłumaczę. Real chciałby maksymalnie zminimalizować cenę reprezentanta Mali, w związku z czym w przeciwną stronę powędrować miałby Robinho + trochę milionówNikola Grbic pisze:Jeszcze niech kupią Reyesa i będzie git.
Wszystko wygląda zatem ciekawie. Poza tym, że Real straciłby swój największy "diament"
A przecież wszystko może zostać rozwiązane zupełnie inaczej (taka opcja bardziej by mi pasowała). Załóżmy, że negocjacje z Lyonem zakończyłyby się powodzeniem za czystą gotówkę. Jak już wiadomo jest to koszt 38 mln euro. Co dalej? Nie ma tematu o transferze Jose Antonio bo są dwaj gracze na tą właśnie pozycję. Fabio szuka jednak jeszcze środkowego defensora, bo chce aby Sergio Ramos występował na prawej stronie. Partner dla Cannavaro w opinii DonFabio jest ktoś wysoki. Nie ma jednak już miejsca dla gracza spoza Unii i tu faworytem szkoleniowca staje się inny gracz Romy, Mexes.
Obie opcje są przez zarząd rozważane. Capello nie obstaje przy żadnej z nich, dla niego ważne jest by był Diarra i środkowy obrońca, a czy oprócz tego będzie Reyes czy Robinho jest drugorzędną dla niego sprawą.
Zatem Nikola Grbic rozumiesz o co mi chodzi



