Jednak po ostatnim meczu o Trofeo Naranja, w którym pokonaliśmy Romę 2:0 (przy okazji niezłe chamy z nich) nadzieje Solera jakby odrzyły i chyba zdecydował się postawić na jedną kartę. Skrzydłowy zostanie zakupiony. Ni wiadomo do końca jeszcze który. Najbardziej prawdopodobne będzie przejście Joaquina z Betisu albo Manciniego z Romy. Co prawda Roma twierdziła, że nikt wartościowy z niej nie odejdzie, ale skoro za Amantino żadają ok. 15 mln euro to gdy Valencia położy taką kwotę na stole to nie będą chyba stawiać oporu. Atutem w pościgu (tylko że jest to pościg jednoosobowy, bo nikt inny na poważnie się nie interesuje) o Joaqiuna może być Regueiro, którego chętnie by widział u siebie szkoleniowice Betisu. Ostatnio biało-zieloni złożyli Valencii ofertę w wysokości 5 mln euro za Urugwajczyka (pogłupieli!), ale Ches ją odrzucili nie będąc pewnym zdrowia Vicente. Teraz jednak Mario może być sprzedany, gdyż Vicente świetnie grał w meczu z Romą, a w dodatku jest jeszcze bardzo zdolny Gavilan. Myślę, że suma 15 mln euro + Regueiro może przekonać zarząd Betisu do sprzedaży Joaqiuna. Wypada tylko czekać na rozwój wypadków.
Kibice Valencii mają nowego idola

Chłopak świetnie prezentował się w sparingach. Ostatni sezon spędził na wypożyczeniu w Celcie Vigo, której był głównym motorem napędowym i którą doprowadził do 6. miejsca w La Liga. Nikt już nie płacze w Valencii za Aimarem


