Jak już kiedyś pisałem Wisła potrzebuje Liczki
Ale fajnie, że wraca ponownie zaufanie do Petrescu. Zresztą widać, że poważnie zabrał się za Wisłę, przestał się ogladac na zarząd i transfery. Te kombinacyjne ustawienia miały być stosowane od początku działalności Dana w Wiśle, ale Petrescu twierdził, że potrzebuje do tego zawodnika kreującego grę. Najwyraźniej uznał, że nie warto czekać i trzeba próbować z tym metraiłem, który ma. Własciwie to dopiero zaczął realizować drugą część swojej wizji gry Wisły (bo pierwsza do oczywiście hard work). Co do tego "beznadziejnego" przygotowania fizycznego, które wszyscy wytykali, to jak zwykle okazało się, że Polacy nie wytrzymują tempa. Ale z roku na rok jest coraz lepiej, w końcu wiślacy jako jedni z niewielu nie narzekali na ciężkie treningi przed munidialem reprezentacji.
Z drugiej strony przestrzegałbym przed nadmierną euforią (bo nastroje tutaj widzę od jednej skrajoności w drugą, od żałosnego szczekającego trenra do stanu obecnego), Wisła dalej jest zespołem połatanym, o każdy punkt trzeba będzie walczyć, ale czas pokazuje, że źle nie jest. Przecież to wg fachowców Wisły transfery były fatalne, a Hugi, Eltony świetne. Sytuacja zmieniła się już po dwóch tygodniach, jak dalej utrzyma Wisła taki progres, to w przyszłym roku puchar LM nasz



