Głupoty waszmość piszesz. Najpierw licza się duże punkty, następnie małe punkty, a fachowo nazywane jest to stosunek punktów zdobytych do straconych.Tak ale najpierw oni liczą duże sety a dopiero małe punkty.
Znając pana Acoste to wprowadzenie dzikiej karty wydaje się miec tylko poprawe finasów FIVB. W ogóle kazda dzika karta bez uwzglednienia jakichkolwiek kryteriów jest korupcjogenna. Więc raczej niespodziwam się tej karty dla Polski. Bedzie ukłon w strone Włochów lub Azjatów.



